Przeskocz do treści

4

W roku 2012 stan rodziny wyglądał jak w rok poprzedni: dwoje rodziców plus jedno dziecko na utrzymaniu. Mieszkaliśmy już nie stancji, a w mieszkaniu rodziców męża. W dalszym ciągu opłacaliśmy tylko rachunki.

W 2012 roku doszedł nam:

  1. Kredyt gotówkowy, którym spłaciliśmy poprzedni kredyt na pralkę oraz resztę pieniędzy 2000 zł  wpłaciliśmy na konto oszczędnościowe. Pieniądze za jakiś czas się skończyły.

KOSZT KREDYTU RAZEM Z ODSETKAMI- 8.892 zł

(Kwota, która została przez bank udostępniona- 6633 zł)

Czytaj dalej... "Ile kosztowały nas kredyty w 2012 roku?"

Nasza rodzina w 2011 roku składała się z dwójki rodziców oraz jednego dziecka, które urodziło się w lipcu tegoż roku. Mieszkaliśmy na stancji, ale opłacaliśmy tam jedynie rachunki.

Cofnęłam się 5 lat wstecz za pomocą mojego rachunku bankowego, który mam jeszcze od czasów studenckich. W 2011 roku już spłacaliśmy raty kredytów. Właściwie zaczęliśmy je płacić w 2010 roku, dlatego z ratami kredytów cofnę się aż prawie 6 lat wstecz.

1. Kredyt- PRALKA- KOSZT KREDYTU RAZEM Z ODSETKAMI- ok. 1925 zł 

(koszt samego sprzętu bez kredytu w sklepie- 1486 zł)

Czytaj dalej... "Ile kosztowały nas kredyty w 2011 roku?"

4

Z Credit- Agricole jesteśmy już związani wspólnym kontem osobistym w sumie od początku powstania tego banku (kredyt za kredytem potrafi pięknie związać ręce, ale już niedługo!), jeszcze sięgam pamięcią starej nazwy: "Lukas Bank". Ostatnio w bankach modne są przerwy techniczne/ informatyczne/ prace nad systemem i jest to jeden z punktów, dlaczego nie warto trzymać pieniędzy w jedynym banku...

Wyobraźcie sobie:

  • Niedziela, chcecie wyjechać z rodziną na krótki wypad, a może nawet był to zaplanowany dłuższy urlop. Jedziecie w drodze, chcecie po prostu zajechać, kupić kawę i jakieś picie dla dzieci a tu ZONK na stacji benzynowej- transakcja odrzucona.
  • Myślicie sobie, ok. Może to jakiś błąd, a może to coś u nich z terminalem, takie rzeczy się zdarzają. Jedziecie dalej. Za jakieś 300 km trzeba zatankować, znów wyciągacie kartę w celu autoryzacji płatności. I znów ta sama historia- transakcja odrzucona. Jako, że jesteście przezornymi ludźmi, wypłaciliście wcześniej więcej gotówki na nieprzewidziane niespodzianki. Po drodze wszystko może się zdarzyć.
  • Podjeżdżacie pod bankomat, bo może coś jest nie tak.... A tu znów ZONK, nie możecie nawet sprawdzić salda konta.... A kartę wciągnął bankomat...
  • Dojeżdżacie do celu, a na miejscu dostajecie smsa, że za tą kawę i za tą benzynę, gdzie terminal odrzucił transakcję- pobrało wam pieniądze z konta 3 razy. Bogaty jesteś człowieku!

Czytaj dalej... "Dlaczego nie warto trzymać pieniędzy w jednym banku?"