• ZADŁUŻENI

    BUDŻET DOMOWY- kwiecień 2017

    Czy ja mam tylko wrażenie, że blogi publikujące zestawienia budżetów miesięcznych pomału się wykruszają? Co nie zajrzę to pustka, a szkoda. Fajnie mieć jakieś małe porównanie wydatków. Kwiecień był ciężkim miesiącem pod względem pracy i wywiązywania się z dodatkowych spraw- pisania pracy licencjackiej i magisterskiej, korepetycji, zajęć unijnych, wniosku o dofinansowanie festynu szkolnego, wyjazd na rozmowę kwalifikacyjną. Dużo, dużo, dużo… Na żadne planowanie wydatków nie było czasu, jedynie ogarnianie z wierzchu. Większość rachunków i rat opłaciłam na początku miesiąca i później miałam z głowy. Doceniłam fakt wpływu wynagrodzeń na konto każdego pierwszego, ponieważ wcześniej różnie z tym bywało i nadal różnie może być. Na razie do sierpnia mamy względny spokój…

  • ZADŁUŻENI

    BUDŻET DOMOWY- luty 2017

    Budżet domowy w lutym okazał się być sukcesem po miesiącach niedopinających się do końca. to głównie za sprawą większych dochodów. Większe dochody oznaczają więcej pracy, co widać na załączonym obrazku. Odłożyliśmy 8% naszego budżetu na konto oszczędnościowe, a to już coś znaczy 🙂 Dochód magicznie wzrósł nam w lutym za sprawą 500 + i zasiłku rodzinnego. Okazało się, że jeżeli przekraczamy dochodem (a przekraczamy) to pieniądze te zostaną nam wstrzymane od kwietnia. Od kwietnia zostanie jedynie dodatek na 2 dziecko. Zawsze coś 🙂 Wpadło również kilka groszy za pisanie pracy licencjackiej. Korepetycje w lutym słabo, nawet bardzo słabo, ale były ferie zimowe.