ZADŁUŻENI

Jak walczyć z długami w czasach pandemii?

Cześć! Nazywam się Sylwia 
i jestem zadłużona.
 
 
 
Tak na prawdę walkę z zadłużeniem zaczęłam od tej jednej prostej rzeczy. Od uświadomienia sobie i mężowi, że jesteśmy zadłużeni. Cholernie mocno zadłużeni. Tak, że już więcej nie jesteśmy w stanie udźwignąć zobowiązań. To ja pierwsza powiedziałam na głos, że tak żyć dalej nie możemy i czas zacząć działać, aby nam i naszym dzieciom było łatwiej w życiu.
 
 
Cała ta świadomość przyszła już kiedy byliśmy na własnym m2. To super uczucie mieć swoje własne cztery ściany, ale nie oszukujmy się znikąd nam ono nie spadło. To było długie poszukiwanie i walka o to by spełnić wszystkie wymogi jakie stawiał nam bank. W ten oto sposób w kwietniu 2019 roku wzięliśmy kredyt hipoteczny na 30 lat. 30! Biorąc pod uwagę tylko terminowe spłacanie kredytu, ostatnią ratę zapłacimy kiedy będę mieć 57 lat, a każde z moich dzieci będzie starsze niż ja pisząca teraz ten wpis. Mnie osobiście ta myśl przeraża tym bardziej, że to tylko jeden kredyt, a oprócz niego mamy jeszcze kredyty gotówkowe, które będziemy spłacać jeszcze dobre kilka lat.
 
Wiecie, samo powiedzenia na głos – jestem zadłużona – nie sprawi, że długi znikną, a Wy będziecie żyć długo i szczęśliwie. Tak kolorowo to nawet w filmach nie ma.
 
Co więc mogę zrobić?  Działać ! Przede wszystkim czas przestać się oszukiwać, że sama świadomość tego, że jest się zadłużonym pomoże w wyjściu na prostą.

Więc…
 
  • Zapisaliśmy na kartce wszystkie nasze zobowiązania – wartość jaka została do spłacenia i wielkość raty.
  • Ustaliliśmy co dla nas jest najbardziej priorytetowe do spłacenia biorąc pod uwagę różne czynniki: oprocentowanie, wielkość raty, kwota pozostała do spłaty.
  • Przyjrzeliśmy się dokładnie naszym wydatkom i ustaliliśmy gdzie dokładnie i na co ucieka nam najwięcej pieniędzy.
  • Robiąc nie jedną burzę mózgów wymyśliliśmy w jaki sposób możemy mieć dodatkowe fundusze na nadpłacanie naszych zobowiązań.
  • I co najważniejsze to konsekwentnie trzymaliśmy się tego co postanowiliśmy.
Aż nagle przyszła pandemia, ceny w niektórych sklepach zaczęły minimalnie – ale jednak – iść do góry. Ja co raz mniej miałam zamówień, z racji tego, że ludzie maksymalnie jak to możliwe unikają bezpośredniego kontaktu z innymi. Mąż co raz mniej godzin zostawał w pracy, z czasem zaczęli mu ucinać całkowicie zmiany.
I przyszedł do nas największy kryzys finansowy jaki kiedykolwiek mieliśmy.  Moje groszowe zamówienia w połączeniu z najniższą od wielu miesięcy wypłatą męża zmusiły nas do radykalnej zmiany naszych planów.
 
Teraz…
 
  • Płacimy regularne raty. Nie nadpłacamy niczego, ale też nie zadłużamy się kolejnymi kredytami.
  • Wykorzystaliśmy maksymalnie możliwości odroczenia rat tam gdzie nie dochodzą nam dodatkowe koszty do zapłaty.
  • Dalej szukamy możliwości zdobycia nowych funduszy. Tak na prawdę każda sytuacja ma swoje plusy i minusy. Trzeba zaakceptować minusy -one po prostu są i czasem nie mamy na nie wpływu – i maksymalnie wykorzystać plusy.
  • Skupiamy się na tym, gdzie w dalszym ciągu NIEPOTRZEBNIE uciekają nam pieniądze. Analizujemy to, wyciągamy wnioski i wdrażamy nowe zmiany jeśli są konieczne.
  • Po prostu żyjemy tu i teraz. W obecnej sytuacji to chyba najlepsze co możemy zrobić. Dzięki temu ładujemy sobie wzajemnie baterie na te czasy, kiedy znowu będziemy mieli możliwości i zasoby by walczyć o lepsze jutro.
 

Wiem, że Wam też nie jest łatwo walczyć w obecnej sytuacji, dlatego już w najbliższy piątek razem z Agnieszką zapraszamy Was na live tematyczny – „SOS dla budżetu domowego” , który odbędzie się o 20:30 na grupie na fejsie. Przygotowałam dwie karty pracy. Jedna pomoże zapanować Wam nad tym jakie produkty macie w domu, a jakich brakuje w waszych szafkach. Dzięki drugiej sprawnie stworzycie jadłospis i listę zakupów pod niego. Będą one dostępne za free’ko dla wszystkich w grupie wsparcia Lepsze Życie już w piątek rano.

5 komentarzy

  • Basia

    M2 to znaczy jakie mieszkanie? Nigdy tych oznaczeń nie rozumiałam, a teraz w czasach aneksów kuchennych to już w ogóle nie wiem o co chodzi 😅
    Dzięki za chociaz częściowe przedstawienie swojej sytuacji. Prosiłabym więcej info o Tobie. Wszak jeśli występujesz w roli mentora merytorycznego chciałabym wiedzieć kto mówi i czy wyrobić sobie zdanie czy warto Cię słuchać. Pozdrawiam i życzę owocnej współpracy autorkom bloga!

    • Sylwia / Rodzina na Kredyt

      Dałam ciała na maksa! Całe moje życie – szalenie długie 😀 – myślałam, że określenie „m2” to po prostu mieszkanie, a okazuje się, że jednak nie. Więc sprostowując – mamy dość spore mieszkanie, ponad 60m2, nie ciśniemy się na sobie 🙂
      Jeżeli chodzi o mnie jako autorkę bloga, lada moment na blogu pojawi się krótki opis mojej osoby. Nie będę pisała typowo wypracowania kim jestem, bo to daremna robota. Wolę poświęcić czas na tworzenie dla Was fajnych, wartościowych treści na blogu i grupie fejsbukowej, a to o mnie dowiecie się przy okazji różnych wpisów 🙂

  • Panasiuk

    Z długami należy walczyć tak samo jak przed pandemią – szybko i skutecznie. Nie rozumiem skąd nagle taka mobilizacja miałaby się pojawić teraz. Optymalizacja budżetu powinna odbywać się zawsze przez cały rok żeby w kryzysowych sytuacjach być w miare spokojnym, bo na działanie będzie za późno.

    • Sylwia/ Rodzina na Kredyt

      Zgadzam się, że z długami należy walczyć cały rok. U nas po prostu tak się złożyło, że mobilizacja ponad to co regularnie płacimy – bo wszystkie zobowiązania płacimy w terminie – złożyła się dosłownie na chwilę przed wybuchem całej epidemii.

  • Adam - SposobNaFinanse.pl

    Ogólnie walka z długami nie jest prosta, nawet bez pandemii. Ale i tak warto ją podejmować. Ja osobiście nie korzystałem z opcji odraczania rat (wakacje kredytowe). Stwierdziłem, że póki mogę, to płacę wszystko regularnie. Tym bardziej, że po obniżkach stóp procentowych raty spadły (najbardziej zauważalnie na hipotece). Mam też założenie, aby kredyty nadpłacać. Mam gotówkowy i hipotekę, najpierw chcę się możliwie najszybciej tego gotówkowego pozbyć. Powodzenia dla wszystkich walczących z ratami :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.