• ZADŁUŻENI

    Na ratunek samej sobie- zadłużenie znikaj! (4)

    Dziś już nie będzie tak spektakularnie jak w poprzednim wpisie z tej serii. Zadłużenie zmniejsza się z miesiąca na miesiąc z czego jestem niesamowicie dumna. Czekałam na ten moment „rozwalenia góry lodowej” tak długo, że dziś nie potrafię cieszyć się z najmniejszych sukcesów. Tak naprawdę kolejna spłata minimalna karty kredytowej nie cieszy mnie już w ogóle. Przywykłam już do stałych nadgodzin w pracy i do tego, że zastępstwa w pierwszej kolejności proponowane są właśnie mnie.   Przyzwyczaiłam się już, że wielokrotnie zmęczenie bierze górę i nie zrobię wszystkiego na raz. Normalnym jest dla mnie fakt, że prócz pracy i studiów w zasadzie nie mam żadnego życia. Spłata długów stała się…

  • LEPSZE ŻYCIE,  ZADŁUŻENI

    Budżet domowy- STYCZEŃ 2021

    Tak jak obiecałam wracam z cyklem tabelkowym budżetu na łamach bloga. Postanowiłam, że wszystkie przychody w budżecie domowym będę ujawniać całościowo. Jedynie napiszę, co złożyło się na takie miesięczną sumę pieniędzy do dyspozycji. Nie będę się wam tłumaczyć, dlaczego w jednym miesiącu na jedzenie wydałam tyle, a dlaczego tyle. I dlaczego tak drogo płacę za internet. Pracuję online- internet ma być bardzo dobry i niezawodny. Z biegiem czasu ujawnię w tym budżecie wszystkie zadłużenia. Na ten moment te, które są wpisane w tabelkę spłacam na bieżąco. Mam nadzieję, że już w kwietniu zostanę z jednym kredytem bankowym i zacznę kulę śniegową, którą będę spłacać znajomych. Przez ostatni rok ślizgałam się…

  • ZADŁUŻENI

    Na ratunek samej sobie- zadłużenie znikaj! (2)

    Zrobiłam to! Zamknęłam pierwszy kredyt w grudniu! Jakie to uczucie? Chyba ulgi… Jakbym wysiadła na chwilę z pędzącego kołowrotka zadłużania. Coś drgnęło. Coś pojaśniało. To już nie jest życie samą nadzieją i poczuciem sprawczości, ale w końcu po 4 latach heroicznej walki coś zaczęło się zmieniać a światełek w tunelu jest coraz więcej. Może ten wpis będzie iskierką nadziei w świątecznie noworocznym czasie dla innych zadłużonych. Może będzie otuleniem czytelników, którzy przez Lock Down stracili pracę, źródło dochodu i są w kiepskiej kondycji finansowej. Mogłam być w tej grupie i chyba tylko łut szczęścia sprawił i pomocna dłoń kilku ludzi, że nie zadłużyłam się bardziej.   Do końca grudnia zamykam…