9

Czy ja mam tylko wrażenie, że blogi publikujące zestawienia budżetów miesięcznych pomału się wykruszają? Co nie zajrzę to pustka, a szkoda. Fajnie mieć jakieś małe porównanie wydatków. Kwiecień był ciężkim miesiącem pod względem pracy i wywiązywania się z dodatkowych spraw- pisania pracy licencjackiej i magisterskiej, korepetycji, zajęć unijnych, wniosku o dofinansowanie festynu szkolnego, wyjazd na rozmowę kwalifikacyjną. Dużo, dużo, dużo... Na żadne planowanie wydatków nie było czasu, jedynie ogarnianie z wierzchu. Większość rachunków i rat opłaciłam na początku miesiąca i później miałam z głowy. Doceniłam fakt wpływu wynagrodzeń na konto każdego pierwszego, ponieważ wcześniej różnie z tym bywało i nadal różnie może być. Na razie do sierpnia mamy względny spokój finansowy i to jest najważniejsze.

Kategorię jedzenie przekroczyliśmy i to tak całkiem sporo.... Nie miałam czasu i głowy, aby planować zakupy spożywcze i menu na tydzień. ...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- kwiecień 2017

Witajcie, na blogu nastąpiła miesięczna cisza... Kiedy w realnym życiu dużo się dzieje, blog niestety ląduje na ostatnim miejscu. Na niego po prostu zabrakło mi siły i czasu. Budżet nadal prowadzimy, choć z braku czasu pojawily się wydatki niesklasyfikowane- czyli takie, na które brakuje mi dowodów w postaci paragonów. Budżet ogólnie kwotowo się zgadza, więc nie ma tragedii. Niewielkie kwoty również trafiają na konto oszczędnościowe- tu jest poprawa. Z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej. Na początku maja być może życie stanie nam na głowie i zmieni się o 360 stopni, ponieważ jadę na rozmowę kwalifikacyjną 500 km od domu. Jeżeli mi się uda dostać tam pracę, wyjeżdżamy całą rodziną (z mężem i dziećmi, teściowej nie zabieram 😉 za dużo dobrego by było heh) na dolny śląsk. Za miesiąc napiszę wam, czy coś się zmieniło 😉 ...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- marzec 2017