Nowe życie- nowi my- nowa rzeczywistość (8)

Mamy połowę marca i wiosna zagląda już nam do okien! Świat pomału budzi się z zimowego letargu. Początek marca znacznie przyspieszył nam życie, ponieważ pracę znalazł mój mąż. Mąż pracuje jako pracownik ochrony na zmiany 12- godzinne. Zazwyczaj po dniu i nocce przypadają mu dwa lub trzy dni wolnego. Czyli w sumie pracuje 15 dni w miesiącu- sama chciałabym tak 😉 Ale z drugiej strony wielki to plus, bo potrzebujemy niani do dzieci jedynie dwa razy w tygodniu i nie oddamy jej całej wypłaty.

#praca na zmiany- w związku z pracą męża, muszę więcej wziąć w restauracji zmian popołudniowych. Ale jak tylko za tydzień przyjdzie moja kolej- wybiorę sobie 3 dni, w których mąż ma wolne i pójdę na poranną zmianę. Więc popołudnie będę miała wtedy w pełni dla dzieci. Prócz tego wolną mam zawsze sobotę lub niedzielę  (na zmianę z mężem- jak on pracuje w sobotę, ja w niedzielę) oraz wolny mogę dobrać sobie poniedziałek lub piątek. Tak dla zdrowia psychicznego i fizycznego. Całe szczęście, że dogaduje się z dziewczynami i możemy sobie elastycznie układać grafik.

#samochód- postanowiłam, że w marcu, miesiąc wcześniej pojadę naszą starą Corsą na przegląd. Jeżeli tam mechanik stwierdzi, że pani, ale auto i tak przeglądu w kwietniu nie przejdzie- to oddamy Opla na złom i kupimy jakieś lepsze do 4 tys złotych (zwrot podatku plus wypłata). Lecz to będzie i tak podobny szrot w tej kwocie, jak dzisiejsza Corsa. Ale jeżeli podreperować samochód w puli pieniędzy do max 1000 zł (już w kwietniu będą dwie wypłaty)- to jestem w stanie zaryzykować. I przez rok stworzyć specjalny fundusz na kupno samochodu za rok. 

Stwierdziłam, że my bez samochodu przeżyjemy, ale będziemy strasznie ograniczeni. A najbardziej ja. Nie wyobrażam sobie życia bez auta, tym bardziej, że teraz nie pożera ono pół naszych wypłat. Przy takich kosztach eksploatacyjnych jestem w stanie na to auto pracować. Auto oszczędza nasz czas. Jak miałabym z dzieckiem, tak jak teraz w środę jechać autobusem do lekarza, czekać tam i wracać też autobusem to nie poszłabym tego dnia do pracy. Wybrałabym urlop. A tak jadę 20 min autem na godz 11:30 i jeszcze zdążę wrócić do pracy na godzinę 14:00 i nie marnuję dni urlopowych, które jeszcze nawet w razie choroby dzieci mogą się przydać. Tak samo z zakupami jakimikowiek. Auto to duże ułatwienie, nie muszę 10 razy chodzić do marketu. Załóżmy, że są wakacje, a my lubimy pojechać 30 km nad jezioro Mietkowskie. Samochodem jesteśmy w stanie dotrzeć tam w 30 min o godz 19:00 i dzieciaki jeszcze się popluskają. Bez samochodu będziemy siedzieć w domu, bo ani samochodem, ani pociągiem tam nie dotrzemy, a przynajmniej nie popołudniu. Tak samo z ZOO w Mieroszowie. Bez samochodu dojazd tam zajmie nam pół dnia. A my przy zmianowych pracach nie będziemy mieli na to po prostu czasu. Więc za mobilność jestem w stanie zapłacić odpowiednią cenę. Tym bardziej, że oboje w tej chwili pracujemy.

#finanse w marcu- zastanawiam się, jak my się ogarniemy finansowo w marcu. Mąż dopiero poszedł do pracy i zaczął do niej dojeżdżać lub ewentualnie ja w miarę możliwości, czy go dowożę, czy przywożę z powrotem do domu i ... na te dojazdy potrzeba nam po prostu pieniędzy. Na dodatek mops upomniał się o nienależnie pobrany zasiłek rodzinny w listopadzie (to znaczy doniesliśmy i umowy i zaśw. o zarobkach). Decyzja przyszła odmowna, a pracownik i tak nam te pieniądze przelał. Do zwrotu mamy w sumie- 230 zł. Zawsze mogło być gorzej. Przyszła też niedopłata za ogrzewanie- dobrze, że jedynie- 130 zł. Dziecko ma wycieczkę w przedszkolu- 55 zł. Rachunek za energię w tym miesiącu. Akurat tego można było się spodziewać 😉 Stwierdziłam, że jak już będziemy mieli nóż na szyi, wezmę z pracy zaliczkę. Akurat mam na szczęście taką możliwość. Zaliczka to już są wypracowane moje pieniądze, a wypłata w kwietniu najwyżej będzie mniejsza. Wyliczyłam, że powinno przysługiwać nam od marca do kwietnia 500 plus na pierwsze dziecko. Wnioski dziś pobrałam i zamierzam uzupełnić. No i właśnie niania- choć to 500 plus w marcu lub w wyrównaniem w kwietniu będzie na nianię. Może chociaż ten "plus" uratuje nam sytuację.

#cieszę się bardzo, 

  • że mąż pracuje;
  • że w kwietniu będzie dodatkowa wypłata;
  • że jak trzeba będzie zrobić auto, to będzie większy pieniądz;
  • że znalazłam szybko fajną młodą nianię;
  • że mam elasyczną pracę i możemy wszystko poukładać;
  • że nie trzymam już wszystkiego jedynie na moich barkach;
  • że mogę odpocząć i nie muszę zabijać się o tą stówę lub dwie;
  • że w końcu wszystko od kwietnia ruszy- dodakowe pieniądze przenaczymy na Fundusz Awaryjny, nadpłatę długów i krótkie wakacje.

7 myśli na temat “Nowe życie- nowi my- nowa rzeczywistość (8)

  1. Lidia

    Super, że wszystko się Wam układa. Bardzo lubię Twój blog, działa na mnie uspokajająco. Piszesz o codziennych, "przyziemnych" sprawach a mimo to czytam i wciąż mi mało. Od niedawna układam budżet, planuję, oszczędzam i żałuję że tak pòźno się za to zabrałam.
    Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.

    Odpowiedz
  2. Podrugiejstronieczasu.pl

    Kochana trzymam kciuki za Ciebie i Twoja rodzinkę. Ja może ruszę od przyszłego roku. Na razie stoję w miejscu

    Odpowiedz
  3. Samochód dla rodziny z dziećmi to ważna sprawa
    Sama zachęcam do jak najmniejszego wykorzystania samochodu, ale uważam, że jeśli ma się dzieci to warto go mieć - chociażby po to by pojechać do lekarza
    A rozpatrywaliście zakup samochodu na gaz? Koszty eksploatacji są wtedy naprawdę niewielkie (ale jest też trochę niedogodności np nie wszędzie można go zaparkować)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *