Przeskocz do treści

4

Jak co roku obawiałam się listopada. W listopadzie zawsze dopada mnie nostalgia, przygaszenie oraz ogólne przybicie. Deszczowe ciemnie i mgliste dni wcale nie ułatwiają mi funkcjonowania. Wszystko jest do kitu i ogarnia mnie jesienna depresja. Jednak decyzja o rozpoczęciu terapii psychologicznej nie wydawała mi się całkiem oczywista. Przecież ze wszystkim doskonale sobie radzę. Pomimo wszystko jestem bardzo silną osobą. Choćbym miała głową rozbić mur doprowadzę sprawy do końca. Niestety bardzo często kosztem siebie.

Czytaj dalej... "Terapia psychologiczna- podsumowanie kilku miesięcy"

12

Nie wiedziałam jak zatytułować ten artykuł, ponieważ przez dłuższy czas miałam duże wyrzuty sumienia. Miałam wyrzuty sumienia, że dużo pracuję. Czułam się gorszą matką, ponieważ mniej czasu poświęcam swojej rodzinie, niż statystyczna matka polka. Dziś nie przepraszam za to, że pracuję.

W naszym kraju nadal pokutuje stwierdzenie, że to matka powinna być we wszystkim być najlepsza. Powinna pracować ( a nie ciągnąć zasiłki- nie zapomnę jak zostałam zaatakowana w komentarzach w tym artykule, po tym jak napisałam, że rezygnuję z pracy), powinna zajmować się domem, dziećmi. Do tego nienagannie wyglądać, gotować zdrowo i smacznie. Wpadłam w tą pułapkę po urodzeniu drugiego dziecka. Później z roku na rok obalałam te banalne stereotypy, jednak z każdej strony słyszę, że powinnam to, powinnam tamto, powinnam sramto. Dziś już nie słucham, dziś jestem dużo pewniejsza siebie i swoich umiejętności, niż jeszcze rok, dwa lub kilka lat temu.

Matki często mają dylemat, w postaci tego, że "nie opłaca się" im wracać do pracy po urlopie macierzyńskim. Przecież matka całą swoją wypłatę odda niani, przecież nie poświęci tyle czasu dziecku/ dzieciom "ile powinna". Kiedy ona obiad ugotuje po 12- godzinnej zmianie? Czytaj dalej... "Dziś nie przepraszam za to, że pracuję."

10

Miałam podsumowanie całego 2018 roku stworzyć w święta, ale jednak święta to nie czas na to. Chciałam spędzić te 3 dni wyłącznie z moją rodziną odcinając się od blogowego świata. Później znów wpadłam w wir pracy i drugi raz w grudniu stopuję- kolejne 3 dni wolnego w związku z Nowym Rokiem.  Nie czuję się jeszcze na takie podsumowanie przygotowana, ponieważ moja sytuacja od końca listopada jest bardzo (znów to napiszę!) przełomowa. Więcej na ten temat ujawnię wam niedługo, na ten moment układam swój kalendarz na cały nowy rok planując wszystkie ważniejsze wydarzenia oraz urlopy. Urlopy muszę koniecznie zaplanować, ponieważ pracy zapowiada się co nie miara.

Czytaj dalej... "Podsumowanie blogowe 2018 roku"