Przeskocz do treści

23

Od września regularnie co tydzień moje dzieci otrzymują kieszonkowe. Zarówno córka, jak i syn mają do wykorzystania, co poniedziałek 10 zł. Co dało moim dzieciom kieszonkowe? Co myślę o takim rozwiązaniu? Co w trakcie kieszonkowego zmieniliśmy? I jakie podjęliśmy decyzje w związku z kieszonkowym?

Na początku przez dwa pierwsze tygodnie dzieciaki otrzymywały po 5 zł. W sumie założyłam, że każde z nich będzie miało miesięcznie 20 zł. Jednak po tym drugim tygodniu stwierdziłam, że 5 zł jest to stanowczo za mała stawka. Po pierwsze nawet dorosły ma problem, co kupić za 5 zł. Moje dzieciaki chciały wydać pieniądze, ale poza chipsami na nic więcej nie było ich stać. Nadal prosiły, aby albo dołożyć im pieniądze do danej zabawki albo po prostu im ją kupić. Pomyślałam o podwyższeniu stawki kieszonkowego i z tym problemem udałam się do Uli z Mamonik.pl, ponieważ ona (a raczej jej dzieci) mają z kieszonkowym większe doświadczenie.

80 zł kieszonkowego na dwoje dzieci wydawało mi się stanowczo za dużo, zwłaszcza, że jest to więcej pieniędzy, niż najniższy abonament za telewizję lub telefon. Lecz ustaliłam tak jak Ula, niech w ramach kieszonkowego dzieciaki dostają jedną dniówkę któregoś z rodzica. Podjęłam również kolejną ważną decyzję oraz przekazałam ją dzieciom. Rodzice od czasu wprowadzenia większego kieszonkowego- nie sponsorują im już zabawek. I to od nich teraz będzie zależeć, czy kupią bzdury: kulkę w automacie w markecie, czy wrzucą w zabawkowe auto marketowe, czy oszczędzą sobie pieniądze na droższą wersję zabawki.

Czytaj dalej... "Co dało moim dzieciom kieszonkowe? (4 miesiące z kieszonkowym)"

18

Ciekawi jestescie, czy 500 + na drugie dziecko (rocznie suma sięga 6 tysięcy złotych) wystarczyło nam na utrzymanie dwójki dzieci na przełomie roku 2017 i 2018? Wydatki liczę począwszy od kwietnia poprzedniego roku do maja roku obecnego. (prócz listopada i grudnia- wtedy nie pojawił się budżet domowy). W poprzednim ubiegłorocznym wyliczeniu suma sięgała prawie 7 tysięcy złotych. Dziś specjalnie w Dniu Dziecka prezentuję nowe wyliczenia, czy 500+ wystarcza na utrzymanie dwójki dzieci.

Moje dzieci mają rocznie 4 i 7 lat. Trzy lata różnicy, choć charaktery mają zupełnie inne, choćby co do wyboru zabawek lub zbierania nowych kolekcji. Tym bardziej, że wychowujemy zarazem dziewczynkę i chłopca. Jesteśmy właśnie na etapie zbierania róznych znaczków/ ludzików/ zabawek do kompletów. Zastanawiam się, czy tylko moje dzieci mają takie zachcianki i czy kiedykolwiek z tego wyrosną 🙂 Córka uwielbia zbierać Pet-schopy, marzy o kuli Low Suprise (nawet nie wiem, czy dobrze napisałam?), a synek zbiera Jumpersy przy okazji zakupów w Intermarche. Córka lubi jeździć na rowerze już na dwóch kółkach! A synek uwielbia swoją hulajnogę i nowy rowerek biegowy. Córka uczy sie jeździć na rolkach, a jak pytamy synka, jaki prezent mu kupić w sklepie z zabawkami, zawsze wybiera najtańsze resoraki. Taki  z niego oszczędny chłopak bez dużych potrzeb. Czytaj dalej... "Czy 500+ wystarcza na utrzymanie dwójki dzieci?"

3

Skarbonka- pojęcie to istnieje u naszych dzieci od czasów ostatnich świąt Bożego Narodzenia, kiedy św. Mikołaj podarował im w paczce dwie metalowe puszki. Na razie nie wprowadzamy dzieciom kieszonkowego. Do skarbonki dzieciaki wrzucają złote pieniążki znalezione w otchłani mieszkania lub portfeli. Zazwyczaj same wrzucają tam swoje znaleziska lub my dorzucamy końcówki reszt z zakupów.

Pierwsza skarbonka została uroczyście otwarta zaraz po przeprowadzce do Strzegomia w lipcu. Dzieciaki non stop prosiły nas o nowe zabawki, pomimo tego, iż co i rusz raz na jakiś czas zlitujemy się w markecie i co nie co zakupimy. Fascynują je automaty z kulkami, półki z chińskimi błyskotkami, maskotkami. Wszystko to, co może zafascynować małe dzieci na każdym kroku. Czytaj dalej... "Rozmowy z dziećmi- SKARBONKA"