Przeskocz do treści

26

Mini ratka- maxi ratka- czyli spłata poprzedniego życia to cykl artykułów, który opisuje comiesięczne zmagania z oddłużaniem mojej rodziny. Co miesiąc staramy się nadpłacać długi oraz oszczędzać.

Piątą część cyklu oddłużeniowego mojej rodziny zaczynam dziś od celów finansowych, jakie wyznaczyłam sobie na nowy rok. Zaczynając od roku 2018 dalej wyznaczam cele oraz  wyzwania według własnych wartości.

Oczywiście wiem, że plany lubią się zmieniać oraz ewaluować. Czasem są takie sytuacje w życiu, które nasze cele i wyzwania przewracają do góry nogami. Okazuje się nagle, że w tym momencie już coś zupełnie innego będzie dla nas najważniejsze.Tak, jak w 2018 roku musieliśmy przesunąć nadpłacanie długów na późniejszy czas, ponieważ w grę weszła przeprowadzka do innego mieszkania. W międzyczasie wesele przyjaciółki i sezon w gastronomii.

Czytaj dalej... "Mini ratka- Maxi ratka- czyli spłata poprzedniego życia (5)"

10

Miałam podsumowanie całego 2018 roku stworzyć w święta, ale jednak święta to nie czas na to. Chciałam spędzić te 3 dni wyłącznie z moją rodziną odcinając się od blogowego świata. Później znów wpadłam w wir pracy i drugi raz w grudniu stopuję- kolejne 3 dni wolnego w związku z Nowym Rokiem.  Nie czuję się jeszcze na takie podsumowanie przygotowana, ponieważ moja sytuacja od końca listopada jest bardzo (znów to napiszę!) przełomowa. Więcej na ten temat ujawnię wam niedługo, na ten moment układam swój kalendarz na cały nowy rok planując wszystkie ważniejsze wydarzenia oraz urlopy. Urlopy muszę koniecznie zaplanować, ponieważ pracy zapowiada się co nie miara.

Czytaj dalej... "Podsumowanie blogowe 2018 roku"

23

Od września regularnie co tydzień moje dzieci otrzymują kieszonkowe. Zarówno córka, jak i syn mają do wykorzystania, co poniedziałek 10 zł. Co dało moim dzieciom kieszonkowe? Co myślę o takim rozwiązaniu? Co w trakcie kieszonkowego zmieniliśmy? I jakie podjęliśmy decyzje w związku z kieszonkowym?

Na początku przez dwa pierwsze tygodnie dzieciaki otrzymywały po 5 zł. W sumie założyłam, że każde z nich będzie miało miesięcznie 20 zł. Jednak po tym drugim tygodniu stwierdziłam, że 5 zł jest to stanowczo za mała stawka. Po pierwsze nawet dorosły ma problem, co kupić za 5 zł. Moje dzieciaki chciały wydać pieniądze, ale poza chipsami na nic więcej nie było ich stać. Nadal prosiły, aby albo dołożyć im pieniądze do danej zabawki albo po prostu im ją kupić. Pomyślałam o podwyższeniu stawki kieszonkowego i z tym problemem udałam się do Uli z Mamonik.pl, ponieważ ona (a raczej jej dzieci) mają z kieszonkowym większe doświadczenie.

80 zł kieszonkowego na dwoje dzieci wydawało mi się stanowczo za dużo, zwłaszcza, że jest to więcej pieniędzy, niż najniższy abonament za telewizję lub telefon. Lecz ustaliłam tak jak Ula, niech w ramach kieszonkowego dzieciaki dostają jedną dniówkę któregoś z rodzica. Podjęłam również kolejną ważną decyzję oraz przekazałam ją dzieciom. Rodzice od czasu wprowadzenia większego kieszonkowego- nie sponsorują im już zabawek. I to od nich teraz będzie zależeć, czy kupią bzdury: kulkę w automacie w markecie, czy wrzucą w zabawkowe auto marketowe, czy oszczędzą sobie pieniądze na droższą wersję zabawki.

Czytaj dalej... "Co dało moim dzieciom kieszonkowe? (4 miesiące z kieszonkowym)"