Przeskocz do treści

12

Poprzedni post z tego cyklu powstał w sierpniu tego roku, kiedy to planowałam, że od września nadpłacimy we wrześniu dwie raty kredytowe. Powinnam się wtedy mocno palnąć w główkę, przecież wiedziałam, że na początku września jedziemy na wesele , więc jakakolwiek nadpłata nie miała szans. Dziś mam podliczoną całą kwotę długów, w tym kapitał i odsetki oraz dziś mam plan spłaty wszelkich kredytów. Jak dobrze przyciśniemy, to zmieścimy się w ciągu dwóch lat. Tylko prócz określonego harmonogramu nadpłat, w długi będziemy wrzucać część dodatkowo zarobionych pieniędzy.

Będzie to trudny czas i na pewno nie raz zwątpimy. My już dziś mijamy się w domu i wspólny wolny dzień zdarza się naprawdę raz lub dwa razy na miesiąc. Oczywiście codziennie się widzimy, ale np ja idę na 5:30 rano do pracy, wracam o 14:00, o 15:00 mój mąż idzie na busa, aby dojechać do swojej pracy. Jeżeli mój mąż wróci po nocce o 8 rano do domu, ja już mam odprowadzone dzieci do przedszkola, przed południem budzi się mąż, ja idę na 13:00 do pracy ... Często gęsto mąż pracuje na dniówkę w sobotę, ja idę do pracy w niedzielę. Czuję, że już od przyszłego tygodnia zacznę funkcjonować z kalendarzem, ponieważ święta, urlop i wakacje tez czasem trzeba zaplanować. Mam propozycję pracy w Sylwestra- dorobię 400 zł, ale mój mąż wtedy musiałby pracować w któryś dzień świąt, a to wiąże się z tym, że na święta zostajemy na Dolnym Śląsku.

Na pewno od października, a dziś jest jego 1 dzień, zmieniamy system budżetowy. Jest to budżet domowy według multimilionera T. Harva Ekera, który poznałam podczas szkolenia on-line Kobieta Niezależna. Kolejne było szkolenie stacjonarne Kobieta Niezależna we Wrocławiu w tą sobotę- i coś mnie olśniło! Bardzo mi się ta forma budżetowania podoba! Poza tym to szkolenie naprawdę polecam każdej kobiecie, która powinna być niezależna finansowo i mentalnie od każdego. Dodatkowo uwierzyłam w to na 100%, że można robić, to co się kocha i jeszcze zarabiać na tym pieniądze (w moim przypadku blogowanie) Czytaj dalej... "Mini ratka, Maxi ratka- czyli spłata poprzedniego życia (2)"

6

W związku z tym, że przez okres letni nie pojawiały się podsumowania budżetowe, chciałabym podzielić się z wami moim podsumowaniem przychodów z bloga w ciągu ostatnich 6 miesięcy licząc czas od marca do sierpnia 2018 roku.

Pisałam wam pod koniec 2017 roku, że w sumie fajnie byłoby coś z bloga zarobić, ale też znów nie miałam ciśnienia na to, że musi to być jakaś konkretna kwota. Wszystko zmieniło się wraz z coraz większą popularnością bloga i rosnącymi statystykami. Stwierdziłam w maju, że nie mogę prawie "za darmo" zaśmiecać bloga wpisami sponsorowanymi. Warto byłoby iść w innym kierunku.

Czytaj dalej... "Moje zarobki z bloga na przestrzeni pół roku."

9

Przypomniało mi się w wakacje, jak to jest nie mieć pieniędzy. O ile w czerwcu wyjechaliśmy na urlop i trochę odpoczęliśmy, tak na zakończenie sierpnia czekałam jak na zbawienie. Rok temu z jedną wypłatą martwiłam się początkiem roku szkolnego i zakupem przyborów szkolnych, w tym roku we wrześniu wszystko wraca do normalności. Za kilka dni wypłata, odłożymy 1000 zł Funduszu Awaryjnego, nadpłacimy kolejne dwie raty kredytu i pojedziemy na prywatną wizytę do neurologa z naszą córką. I wiem, że na to wszystko starczy nam pieniędzy. Wydatki szkolne to pikuś z tym, co przeżywałam przez ostatnie dwa miesiące.

Dlatego w sierpniu zdecydowałam się częściowo "z musu" wycofać z blogowania na krótki czas. Wszelkie social media odstawiłam na dalszy plan. W momencie kryzysu, całkowitego pochłonięcia życiem realnym, człowiek zaczyna funkcjonować jak robot. Gdybym w pewnym momencie nie włączyła u siebie funkcji "automat", prawdopodobnie znów doszłabym do punktu, w którym nie mam fizycznie siły na nic. Czytaj dalej... "Przypomniało mi się, jak to jest nie mieć pieniędzy…"