Przeskocz do treści

9

Przypomniało mi się w wakacje, jak to jest nie mieć pieniędzy. O ile w czerwcu wyjechaliśmy na urlop i trochę odpoczęliśmy, tak na zakończenie sierpnia czekałam jak na zbawienie. Rok temu z jedną wypłatą martwiłam się początkiem roku szkolnego i zakupem przyborów szkolnych, w tym roku we wrześniu wszystko wraca do normalności. Za kilka dni wypłata, odłożymy 1000 zł Funduszu Awaryjnego, nadpłacimy kolejne dwie raty kredytu i pojedziemy na prywatną wizytę do neurologa z naszą córką. I wiem, że na to wszystko starczy nam pieniędzy. Wydatki szkolne to pikuś z tym, co przeżywałam przez ostatnie dwa miesiące.

Dlatego w sierpniu zdecydowałam się częściowo "z musu" wycofać z blogowania na krótki czas. Wszelkie social media odstawiłam na dalszy plan. W momencie kryzysu, całkowitego pochłonięcia życiem realnym, człowiek zaczyna funkcjonować jak robot. Gdybym w pewnym momencie nie włączyła u siebie funkcji "automat", prawdopodobnie znów doszłabym do punktu, w którym nie mam fizycznie siły na nic. Czytaj dalej... "Przypomniało mi się, jak to jest nie mieć pieniędzy…"

5

 

Witam was serdecznie,

W poprzednim artykule zdradziłam wam tajemnicę, że już 03.08 w piątek- czyli dziś ogłoszę dla was konkurs! Printu spełniło jedno z moich marzeń, być może spełni również Twoje marzenie!

 

Do wygrania jest 1 fotoksiążka Printu w formacie 25x20, licząca 20 stron za 1 zł. Czytaj dalej... "Gdzie będziesz za 5 lat? Jakie będą Twoje wspomnienia? KONKURS Z PRINTU!"

21

Dzisiejszym wpisem chciałam wam udowodnić, iż pomimo tego, że potrafię nawet z najgorszych chwil wyciągnąć pozytywne myśli- to moje życie wcale nie jest idealne. Zazwyczaj jest tak, że życie potrafi być nieprzewidywalne. Ja jestem bardzo zdeterminowana w dążeniu do celu, ale nie zawsze tak było. Tak naprawdę, ja dopiero od roku uczę się być prawdziwie niezależna i zmobilizowana do osiągania tego, czego chcę. Wyjeżdżając rok temu (tak to juz rok!) z poprzedniego miejsca zamieszkania urwałam za sobą i swoją rodziną pasmo toksycznych relacji. Motyw spłaty długów oraz naprawienia sytuacji finansowej na normalną był jednym z kilku czynników, który zdecydował o tym, że zaryzykowaliśmy. I ja tylko o sprawach finansowych pisałam na blogu, o żadnych innych. Jeszcze rok temu byłam bardzo anonimowa prowadząc blog, dopiero po pewnym czasie, zaczęłam odkrywać karty.

Nikt z moich znajomych z poprzedniego miejsca zamieszkania nie wiedział o tym blogu i do tej pory nie wie. Jeżeli ktoś się o nim dowiaduje, dowiaduje się zupełnie przypadkowo. Czyli zaczęłam prowadzić bloga zupełnie odwrotnie, niż się na ogół blogerom poleca- "zaproś swoich znajomych do polubienia fb"- ja nie zapraszałam, bo wiem, że celu i motywu bloga mogliby nie zrozumieć. Niektórzy z moich znajomych na facebooku wiedzą o mnie mniej, niż wy w tej chwili czytający ten blog. Oni wiedzą o mnie tyle, ile zdjęć i statusów wstawię na prywatnego wall'a. Od roku jest to bardzo sporadyczne. Praktycznie wyłączyłam się z prywatnego fb. Wiedzą, że Agnieszka wyprowadziła się rok temu, zamieszkała gdzieś koło Wrocławia i pojechała w czerwcu na urlop nad morzem. Czytaj dalej... "Moje życie nie jest idealne!"