Przeskocz do treści

12

Nie wiedziałam jak zatytułować ten artykuł, ponieważ przez dłuższy czas miałam duże wyrzuty sumienia. Miałam wyrzuty sumienia, że dużo pracuję. Czułam się gorszą matką, ponieważ mniej czasu poświęcam swojej rodzinie, niż statystyczna matka polka. Dziś nie przepraszam za to, że pracuję.

W naszym kraju nadal pokutuje stwierdzenie, że to matka powinna być we wszystkim być najlepsza. Powinna pracować ( a nie ciągnąć zasiłki- nie zapomnę jak zostałam zaatakowana w komentarzach w tym artykule, po tym jak napisałam, że rezygnuję z pracy), powinna zajmować się domem, dziećmi. Do tego nienagannie wyglądać, gotować zdrowo i smacznie. Wpadłam w tą pułapkę po urodzeniu drugiego dziecka. Później z roku na rok obalałam te banalne stereotypy, jednak z każdej strony słyszę, że powinnam to, powinnam tamto, powinnam sramto. Dziś już nie słucham, dziś jestem dużo pewniejsza siebie i swoich umiejętności, niż jeszcze rok, dwa lub kilka lat temu.

Matki często mają dylemat, w postaci tego, że "nie opłaca się" im wracać do pracy po urlopie macierzyńskim. Przecież matka całą swoją wypłatę odda niani, przecież nie poświęci tyle czasu dziecku/ dzieciom "ile powinna". Kiedy ona obiad ugotuje po 12- godzinnej zmianie? Czytaj dalej... "Dziś nie przepraszam za to, że pracuję."

19

Pomału wracam do blogowania i publikowania regularnie postów. Pozwólcie, że ogarnę się jeszcze trochę, aby nabrać rozpędu do dalszej walki. Ostatnie 3 tygodnie bez blogowania były dla mnie bardzo potrzebne, a zarazem znów nabrałam dystansu do wirtualnego świata.

Bardzo dużo komentarzy pojawiło się pod ostatnim, jedynym artykułem w lutym. Ja czasem mam wrażenie, że każdy chciałby decydować o moim życiu, co kiedy mam spłacać, a najlepiej to byłoby zrobić tak, albo inaczej. Choć rozumiem, że publikując publicznie wysokości moich wszystkich rat, powinnam zaakceptować fakt, że komentarze negatywne zawsze będą. Sama was również o porady ostatnio poprosiłam. Tylko życie jest życiem. Najchętniej w kwietniu spłaciłabym 3 najmniejsze kredyty (bo już będzie z czego) , ale ostatniej nocy na moją corsę spadła jakaś gałąź i pobiła lekko przednią szybę. Za miesiąc mam termin przeglądu (sic!)

I teraz albo auto przegląd przejdzie (jakimś cudem), albo mnie zawrócą i będę musiała szybę wymienić- koszt 500 zł, być może odpadnie mi część korepetycji, jak powiedzmy na przeglądzie powiedzą, że samochód to już tylko na złom.

I znów zamiast spłacić część długów, będę musiała kupić jakieś jeżdżące cudo, aby na to tankowanie zarobić i godziny korepetycji wyrobić. Życiem jest życiem. Po prostu. Przestałam żyć według utartych schematów. Wkurzają mnie czasem komentarze w stylu: przeprowadź się do mieszkania socjalnego lub ogłoś upadłość konsumencką. Albo inne również głupie dyrdymały. Naprawdę.


Czytaj dalej... "Mini ratka- maxi ratka- czyli spłata poprzedniego życia (7)"

11

Cześć kochani,

Chciałam Wam napisać, że zaczynam pracę nad nowym projektem blogowym. Prawdopodobnie będzie to mój pierwszy produkt, którego sprzedaż planuję na wiosnę 2020 roku. 80% osób, które trafiają  na mojego bloga wpisują w wyszukiwarkę hasła: "nie mam pieniędzy", "nie mam pieniędzy na utrzymanie rodziny", "jak utrzymać 3 osobową rodzinę?".

A co ja na to?

ZMIEŃ ŻYCIE W ROK! - tak będzie nazywało się szkolenie, które będzie zawierało 10 lekcji.  Szkolenie będzie można wykupić w całości lub każdą lekcję po kolei. Rozumiem moją grupę docelową - ludzi walczących o każdą złotówkę.

Szkolenie to będzie kierowane do osób, które chcą w końcu wziąć życie w swoje ręce oraz dla tych, którzy chcą decydować o najważniejszych momentach swojego życia, bez tego uwierającego poczucia, że ktoś robi to za nich. Chcę pomóc tym osobom oraz ich rodzinom nabrać wiary w lepsze jutro. Pokażę, że marzenia się spełniają, bo jeszcze dwa lata temu sama byłam w czarnej dupie i szeroko pojęta stabilizacja (nie tylko finansowa) była dla mnie czymś niewyobrażalnym. Czy można zmienić życie w rok? Można! Mój blog i historia, którą opisuję jest tego doskonałym świadectwem. Zaczęłam od porządkowania spraw finansowych, a przy okazji uporządkowałam od nowa całe życie mojej rodziny. Łącznie z kotem 😉

W marcu 2017 we wpisie o budżecie domowym wspomniałam Wam, że w ciągu 3- 6 miesięcy planujemy się przeprowadzić. Od planów do realizacji celu minęły dokładnie 3 miesiące.

Czytaj dalej... "Zmień życie w rok! Dziś opowiem wam o moich blogowych marzeniach"