Witajcie, na blogu nastąpiła miesięczna cisza... Kiedy w realnym życiu dużo się dzieje, blog niestety ląduje na ostatnim miejscu. Na niego po prostu zabrakło mi siły i czasu. Budżet nadal prowadzimy, choć z braku czasu pojawily się wydatki niesklasyfikowane- czyli takie, na które brakuje mi dowodów w postaci paragonów. Budżet ogólnie kwotowo się zgadza, więc nie ma tragedii. Niewielkie kwoty również trafiają na konto oszczędnościowe- tu jest poprawa. Z miesiąca na miesiąc jest coraz lepiej. Na początku maja być może życie stanie nam na głowie i zmieni się o 360 stopni, ponieważ jadę na rozmowę kwalifikacyjną 500 km od domu. Jeżeli mi się uda dostać tam pracę, wyjeżdżamy całą rodziną (z mężem i dziećmi, teściowej nie zabieram 😉 za dużo dobrego by było heh) na dolny śląsk. Za miesiąc napiszę wam, czy coś się zmieniło 😉 ...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- marzec 2017

10

Budżet domowy w lutym okazał się być sukcesem po miesiącach niedopinających się do końca. to głównie za sprawą większych dochodów. Większe dochody oznaczają więcej pracy, co widać na załączonym obrazku. Odłożyliśmy 8% naszego budżetu na konto oszczędnościowe, a to już coś znaczy 🙂

Dochód magicznie wzrósł nam w lutym za sprawą 500 + i zasiłku rodzinnego. Okazało się, że jeżeli przekraczamy dochodem (a przekraczamy) to pieniądze te zostaną nam wstrzymane od kwietnia. Od kwietnia zostanie jedynie dodatek na 2 dziecko. Zawsze coś 🙂 Wpadło również kilka groszy za pisanie pracy licencjackiej. Korepetycje w lutym słabo, nawet bardzo słabo, ale były ferie zimowe.

...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- luty 2017

10

Nowy rok zaczęliśmy z przytupem! Budżet jest o wiele ładniejszy, a i dochody również. W styczniu zaczęłam łatać grudniowe dziury i w lutym już odetchniemy całkowicie. Budżet w nowym roku różni się nowymi kategoriami oraz rozbiciem poprzednich kategorii na mniejsze szczegóły. Jakie to są szczegóły, dowiecie się z budżetu poniżej. Po kolei opowiem Wam, co w styczniu z naszym budżetem się działo, bo nastąpiło trochę zmian w związku z moją pracą. Dołączam również wykres procentowy, abyście mieli obraz całościowy, jak dokładnie wydatki się prezentują. W szoku jestem, że spłata długów wynosi "tylko" 11% budżetu domowego. Pamiętacie, jak na początku prowadzenia bloga pisałam Wam, że raty wynoszą 25% naszych dochodów? To pokazuje, że niektóre kredyty spłacone/ nadpłacone, a i dochody również się podwyższyły.

...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- styczeń 2017