9

Czerwiec był miesiącem, w którym jeszcze 3 tygodnie żyliśmy na dwa domy. Mąż jakieś 650 km ode mnie, a ja z dziećmi na miejscu. Aby sprawnie ogarnąć przeprowadzkę, a raczej jej część, mąż wrócił z Dolnego Śląska i zabrał dzieciaki pociągiem. Ja spokojnie wsiadłam w samochód, załadowałam go po kokardkę i przybyłam na miejsce już po odebraniu świadectw pracy około 5 nad ranem. Tak się zaczęła historia od samego początku... A początek był dość burzliwy, pisałam wam o tym w poprzednim wpisie: Co nowego u nas? Czyli po przeprowadzce. Teraz tak sobie myślę, że było to kompletne szaleństwo, rzucić wszystko i wyjechać hen daleko, postawić wszystko na jedną kartę. ...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- czerwiec 2017

14

Maj był dla nas szczególnym miesiącem. Pod koniec marca podjęliśmy decyzję o szukaniu pracy na południu Polski, cały kwiecień i część maja wysyłaliśmy CV, odpowiadaliśmy na oferty pracy i udało się. Od połowy maja mąż znalazł pracę, wyjechał oraz wynajął mieszkanie, abyśmy mogli z dziećmi spokojnie w czerwcu do niego dojechać. Doszły nam w maju nowe wydatki związane z przeprowadzką, niektóre wydatki odpadły. Ogólnie kwota wydatków podskoczyła, nic nie oszczędziliśmy, a Fundusz Awaryjny wypłaciliśmy jednym przelewem elixirem, który był nam niezbędny. Dodatkowo mąż założył konto osobiste w banku Millenium, za spełnione warunki promocji otrzymaliśmy bon na 80 zł do Empiku i  za polecenie konta 10% zwrotu za płatności kartą przez 3 miesiące (maksymalny zwrot 30 zł m-cnie)

...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- maj 2017

11

Czy ja mam tylko wrażenie, że blogi publikujące zestawienia budżetów miesięcznych pomału się wykruszają? Co nie zajrzę to pustka, a szkoda. Fajnie mieć jakieś małe porównanie wydatków. Kwiecień był ciężkim miesiącem pod względem pracy i wywiązywania się z dodatkowych spraw- pisania pracy licencjackiej i magisterskiej, korepetycji, zajęć unijnych, wniosku o dofinansowanie festynu szkolnego, wyjazd na rozmowę kwalifikacyjną. Dużo, dużo, dużo... Na żadne planowanie wydatków nie było czasu, jedynie ogarnianie z wierzchu. Większość rachunków i rat opłaciłam na początku miesiąca i później miałam z głowy. Doceniłam fakt wpływu wynagrodzeń na konto każdego pierwszego, ponieważ wcześniej różnie z tym bywało i nadal różnie może być. Na razie do sierpnia mamy względny spokój finansowy i to jest najważniejsze.

Kategorię jedzenie przekroczyliśmy i to tak całkiem sporo.... Nie miałam czasu i głowy, aby planować zakupy spożywcze i menu na tydzień. ...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- kwiecień 2017