19

Kwiecień był pierwszym miesiącem, w którym zdecydowałam się na prowadzenie budżetu domowego. Budżet domowy ukazał muł, chwasty i wodorosty- tyle było niespodziewanych wydatków. W porównaniu z innymi miesiącami w arkuszu Exela mam wszystko czarno na białym, gdzie rozeszły się pieniądze- wiem, gdzie zainwestowałam każdą zarobioną złotówkę. Zachęcam was do prowadzenia takich kalkulacji! 

Wpisem tym otwieram cykl podsumowań prowadzenia budżetu domowego. Nie zdradzę wam naszych rodzinnych przychodów ani opłat stałych (czynsz, energia, raty), ale będziecie mogli śledzić wydatki 4- osobowej rodziny z małej miejscowości. Będziecie mogli podejrzeć dodatkowe oszczędności z promocji bankowych, wydatki na samochód, jedzenie, leki, chemię, kosmetyki itd, itp... Pod każdą tabelką będę starała się omówić się większe wydatki, które akurat się pojawiły i gdzie być może w kolejnych miesiącach uda mi się te wydatki ograniczyć.

4 idea bank

...czytaj dalej BUDŻET DOMOWY- kwiecień 2016- podsumowanie

1

Pieniądze to najtańsza rzecz w życiu!- Według takiej dewizy żyłam do tej pory. Raz pieniądze były, a raz ich nie było. Najśmieszniejsze jest to, że podchwyciłam kilka lat temu to powiedzenie od osoby, która była moim autorytetem w różnych dziedzinach. Z drugiej strony ta osoba pieniądze miała, nieźle zarabiała i nie miała nigdy problemu ze zmianą miejsca pracy, po prostu przyjmowano ją z otwartymi ramionami.

Do tej pory myślałam, że to potrzeby żywieniowe, ubraniowe bądź samochodowe są ważniejsze od stałych rachunków. Mieliśmy to szczęście, że co jakiś czas wpadało nam a to jakieś stypendium za naukę, a to dofinansowanie, a to niewielki spadek. Jednak okazywało się, że trzeba zapłacić półroczny czynsz w tył, opłatę za internet za ostatnie 3 m-ce, bo dostawca usługę zablokował.

...czytaj dalej Pieniądze to najtańsza rzecz w życiu!

7

Pamiętam nasz pierwszy kredyt, przez niego nie spałam 3 noce głowiąc się, czy może jednak iść do banku i wymówić umowę. Drugi kredyt był o tyle łatwiejszy, że było wiadomo, że jeden spłacamy, drugi też spłacimy. Już diabeł przestał być taki straszny. Jeden kredyt, drugi kredyt, trzeci kredyt, karta kredytowa, debet na kocie bankowym i powiedziałam dość! Za chwilę wyczerpiemy wszelką zdolność kredytową oboje i okaże się, że inaczej nie potrafimy żyć. Od tego momentu krótka jest droga do windykacji i komornika.

Historia pierwszego kredytu jest prosta:

...czytaj dalej Jeden kredyt, drugi kredyt, trzeci kredyt…… STOP!